Tysiąc i jedna noc, cz. I – Niespokojny

KTO?

Miguel Gomes Reżyser i scenarzysta urodzony w Lizbonie. Po skończeniu studiów w szkole filmowej, przez kilka lat pracował jako krytyk filmowy. Jego krótkometrażowe projekty były prezentowane na festiwalach m.in. w Rotterdamie, Locarno, Wiedniu, Oberhausen i Buenos Aires. Uznanie przyniosło mu Tabu (2012) – przez prestiżowy magazyn filmowy „Sight and Sound” zostało uznane za jeden z najlepszych filmów 2012 roku. Tabu wyróżniono na wielu festiwalach. Na MFF w Berlinie film zdobył doceniającą innowację artystyczną Nagrodę Alfreda Bauera i Nagrodę FIPRESCI.

Z KIM?

scenariusz: Miguel Gomes, Telmo Churro, Mariana Ricardo
obsada: Cristina Alfaiate, Adriano Luz, Rogério Samora, Maria Rueff
zdjęcia: Sayombhu Mukdeeprom

CO?

Ten jeden film jest jednocześnie trzema filmami. Miguel Gomes: Moje filmy są w dużym stopniu efektem improwizacji, która wynika z braku funduszy na realizację scenariusza. W Portugalii istnieje powiedzenie, że czasami dobre rzeczy wynikają ze złych okoliczności. Fakt, że robimy filmy o bardzo małych budżetach w porównaniu do innych krajów europejskich: Hiszpanii, Włoch, Anglii czy Niemiec, sprawia, że nie mamy ciśnienia, aby robić filmy kasowe. Nie oczekuje się od nas wielkich hitów, więc mamy dużo więcej artystycznej wolności. To nasza jedyna korzyść z bycia biednym.
Jeden i trzy. Znasz historię Ojca, Syna i Ducha Świętego? Ten jeden film jest jednocześnie trzema filmami. Prawdziwe filmowe przeżycie zawiera się w tych trzech, oglądanych w wyznaczonym porządku. Jednak oglądanie ich jeden po drugim w tym samym czasie wydaje się zbyt okrutne.
Na określenie tego filmu użyłbym słowa „dziki”. Mój poprzedni film Tabu wydaje mi się bardziej elegancki. Ten ma źródło w sytuacji chaosu, w którym tkwi dziś portugalskie społeczeństwo, ale jest też chaotyczny dlatego, że Baśnie z tysiąca i jednej nocy rządzą się inną logiką, logiką bałaganu. Ta książka jest kompletnie szalona. Bo czym są w gruncie rzeczy Baśnie…? Kompilacją, kolekcją opowieści sprzed wieków, dla których inspiracją była kultura ludowa, popularna, dlatego są uporządkowane w dosyć przypadkowy sposób. Książka jest o wiele bardziej niż film skatologiczna, nie stroni od przemocy, jest niemal punkowa. Ale właśnie dlatego, że inspiruje się ówczesną popkulturą, dotyka ekstremalnych rzeczy, nieskomplikowanych, pierwotnych uczuć. Chciałem umieścić w filmie echo jej charakteru.
Skoro film miał być zbudowany z różnych rzeczy i różnych nastrojów, na wstępie ustaliliśmy z Sayombhu Mukdeepromem [autor zdjęć], że będzie przypominał patchwork, że nie będziemy operowali jasnymi założeniami co do jego wyglądu. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to dopasować się stylem do opowiadanej historii, postaci, miejsc, w których kręciliśmy, próbować łapać atmosferę sceny. Z Sayombhu łączy mnie niechęć do cyfrowych zdjęć. Ucieszył się, kiedy zdecydowaliśmy się kręcić na taśmie 35 mm i 16 mm. Stosowaliśmy styl lo-fi, kiedy Szeherezada opowiadała o sytuacji w Portugalii, żeby uwypuklić na zdjęciach biedę. 35 mm było zarezerwowane dla scen w Bagdadzie, podobnie jak w Tabu – pierwszą część filmu kręciliśmy na taśmie 35 mm, drugą, której akcja rozgrywała się w Afryce, na 16 mm.

Musisz być zalogowany by oglądać.

Zaloguj się

Wersja:

Długość filmu: 125 m
Obraz: 16:9, HD
Dźwięk: Stereo, Oryginalny
Napisy: Polskie

[/vc_column_text]
[/vc_column]

 

©2017 cinema pm

Log in with your credentials

Forgot your details?